No cześć!
Pierwszy raz zwracam się do moich czytelników (nie licząc kilku dopisek pod rozdziałami). Więc muszę się wygadać... Przyznam szczerze, cała pierwsza opowieść to dno. Większość rozdziałów pisana "byle była", inne na totalnym braku pomysłu lub weny. Uznałam, że kiedyś poprawię tą opowieść, jednak nie teraz. Może być tak, że będę już kończyła pisać KP i pojawi się komunikat, że rozdziały są poprawione. Więc już zapowiadam, żeby potem nie było większych zdziwień.
Jest pytanie, na które każdy chciałby znać odpowiedź, mianowicie - "Czemu ostatni rozdział był tak spóźniony?". Sama zadałam sobie to pytanie i doszłam do wniosku, że powodów było kilka: brak weny, brak ochoty, brak czasu i długość. Rozdział ma 2 572 słowa. To nawet dużo, ponieważ poprzednie niewiele przekraczają tysiąc.
Co jednak oznacza koniec pierwszej części? Oznacza on początek drugiej. Na początku skupiłam się na tym wprowadzeniu w świat opowiadania. Wyjaśniłam mniej więcej jak wygląda Królestwo Południa, dom magów. Druga część nieco przeniesie nas w czasie. Pojawią się nowi bohaterowie, a Viola i Maja przeżyją jeszcze bardziej niezwykłe przygody. Nie będę jednak robić większego spoilera...
Nie chcę już powtórek, więc napiszę od razu. Proszę o motywację w postaci komentarzy. Wiem, że to czytacie, ale proszę o wiadomości i komunikaty. Proszę o uwagi, które pomogą mi polepszyć opowiadanie. To bardzo mi pomoże, a Wam oszczędzi niecierpliwego czekania :)
Od teraz będę też zostawiała krótkie notatki Przy rozdziałach. Dzięki nim będziecie mogli poznać moje uwagi dotyczące tego, co napisałam oraz dostaniecie motywację do rozmyśleń nad treścią rozdziałów.
~ Luka
P.S. Poniżej znajdują się uwagi dotyczące 7 rozdziału. ;)
Moje uwagi do rozdziału:
Wcześniej wyjaśniłam, dlaczego go tak długo nie było. Dużo działo się w tym rozdziale. Maja została królową, napadnięto zamek, a ona go zniszczyła. Pojawiły się też dwie nowe, ważne postacie. Powiedziałabym, że są nawet bardzo ważne. Pierwszą jest Ventus. Już kiedyś wystąpił. Jak opowiedział Violi kradł wtedy jabłka dla młodszej siostry, ale gdy wrócił była już martwa. Czy mężczyzna powiedział o sobie całą prawdę? Jeszcze się dowiemy zwłaszcza, że powróci w Opowieści 2. Kolejną postacią jest tajemnicza kobieta nie-mag... Nie będę o niej mówić wiele... Chcę, aby stała się tematem dyskusji i długich przemyśleń. Będziecie mieli okazję poznać ją bliżej. Może już się domyślacie, o co chodziło w jej jedynym wypowiedzianym zdaniu? "Przepraszam, nie udało mi się
Ishi..."
Gdy przeczytałam pierwszy rozdział, z którego dowiadujemy się o pochodzeniu Violi, to doszłam do wniosku, że ciekawiej by było, gdybyśmy dowiedzieli się o jej rozdzicach trochę potem, np. właśnie wtedy, kiedy Vid powiedział Maji, że Viola jest jej siostrą. Wtedy na początku czytelnicy by myśleli, że Vid naprawdę znalazł Violę w lesie, a potem okazałoby się, że było zupełnie inaczej.
OdpowiedzUsuń*rodzicach
UsuńA, i zapomniałam dopisać, że wtedy to byłby taki element zaskoczenia, czy jak to się tam nazywa.
A ja uważam że to byłoby zwykłe, niepotrzebne namieszanie w fabule i całkowite zmylenie czytelników.
UsuńAbsolutnie niepotrzebne.
Bardzo dobrze jest tak jak jest.
Przepraszam że komentuję dopiero teraz. ^^"
OdpowiedzUsuńOtóż co myślę o całej historii... Jest dość ciekawa. Rozdziały przyjemnie się czyta tylko błędów troszku robisz. Ja sama polubiłam to opowiadanie. Głównie dlatego że lubię średniowiecze i fantasy, a to wydaje się być połączeniem tych dwóch rzeczy. ♡
Jestem ciekawa co dalej będzie się działo z Violą i Mają. Zastanawia mnie też czy pojawi się tu jakiś poważniejszy wątek miłosny. ^-^
No nic, pozostało mi tylko czekać na kolejne rozdziały.
Weny życzę ^^